Różowy faszyzm Palikota

Od początku jego ugrupowanie wzbudzało zainteresowanie wśród skrajnej lewicy. Do tej pory przedstawiciele partii lewicowych zachowywali pozory szacunku wobec wartości istotnych dla katolików. I chociaż mieliśmy do czynienia z antyklerykalizmem SLD, to w świetle obiektywów politycy Sojuszu starali się ocieplać wizerunek. Mimo werbalnego wsparcia dla środowisk homoseksualnych, z ust niektórych działaczy ugrupowania można było usłyszeć wiele cierpkich słów na temat Biedronia i spółki. Inaczej jest w przypadku Palikota. Antyklerykalizm nie jest już „wersją nieoficjalną” programu, ale jego sztandarem. Poparcie dla środowisk gejowskich nie jest domeną pojedynczych aktywistów, ale całej partii (
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: