Urban a nie Lorka

Gurdżijew i filozofia „Żeby coś powiedzieć od siebie, odrobinę głośniej, bez strachu, a z drugiej strony bez nadęcia. Zresztą dzisiaj we wszystkich ponowoczesnych społeczeństwach to właśnie staje się ważne. Ludzie cenią freaków, ludzi z innej planety. Dlatego wybory w Ameryce wygrał Murzyn, dlatego prezydent Islandii jest lesbijką, a wicekanclerz Niemiec gejem” – pisał Janusz Palikot w książce „Ja, Palikot”. Filip Memches zauważył rok temu w „Rzeczpospolitej”, że guru Janusza Palikota jest Georgij Gurdżijew, zdaniem którego większość ludzi jest tylko nawozem kosmosu. Jednak wybrane jednostki są zdolne wyrywać się z tego zaklętego kręgu. „Dla Janusza Palikota nawozem są tradycyjni Polacy. Boją się oni własnych rogatych dusz, stłumionych przez parafialne wychowanie, które przybrało nawet świeckie formy w Polsce Ludowej. Trzeba więc ich »budzić«, aby wyszło na powierzchnię to, co jest w nich »mądre« i »nowoczesne«. Należy pokazywać im, że tak naprawdę żyją w niewoli
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze