To władza go do tego popchnęła

– Dopiero kilka dni temu mogłam pojechać go zobaczyć. Będzie żył! Musi żyć! Tylko czy odzyska chęć do życia? Czy po tym wszystkim jeszcze bardziej nie będzie się zadręczał poczuciem winy? Nie chciałabym mówić o polityce, ale mam żal, wielki żal do władzy, że doprowadzili Andrzeja do takiego stanu. A on by za Polskę, za prawo, za prawdę wszystko oddał. I oddał. Czy tak musi być, żeby człowiek, i to człowiek mądry, uczciwy, tryskający energią i inteligencją był spychany na margines, poniewierany, odrzucony? Jak patrzę wokół siebie na to wszystko, co się dzieje w naszym kraju, który przecież też kocham tak jak on, to boję się o przyszłość swoich dzieci, o swoją, jego po powrocie ze szpitala.
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: