2 marca 2011

Hołdys ocalony

Kilka osób dało się zmylić Zbigniewowi Hołdysowi i przypisało mu cechy, których muzyk nie ma. W związku z tym opisały odejście Hołdysa z „Wprost” jako efekt zniechęcenia jednopartyjną linią pisma. Hołdys zaprotestował, obrzucając te osoby mięsem, natomiast z miejsca zaczął podlizywać się Tomaszowi Lisowi deklaracjami, jak bardzo go lubi. Chyba ocalił skórę, nawet „Gazeta Wyborcza” stanęła w jego obronie.

Otoczyć PiS kordonem sanitarnym

Na łamach „Polityki” Jacek Żakowski zapytał Leszka Millera o to, czy Prawo i Sprawiedliwość to partia, która powinna zostać zdelegalizowana: „Nie. Ale powinna być otoczona kordonem sanitarnym. PiS może być w Sejmie, powinno mieć swoje wydawnictwa i fundacje, ale nie powinno być dopuszczone do udziału we władzy”. W sumie dość łaskawie w porównaniu z wypowiedziami choćby takiego Stefana Niesiołowskiego.

Drugi bieg rozwiąże sprawę

W tej samej „Polityce” obszerna analiza, w której Wiesław Władyka i Mariusz Janicki biadolą, że inteligencja odwraca się od Tuska. „Po awanturach spod znaku IV RP Donald Tusk jawił się jako polityk, który poważnie i odpowiedzialnie traktuje współobywateli, który jasno i szczerze mówi, o co mu chodzi, dzieli się swoimi radościami i kłopotami, nie kręci. Gdzieś ten obraz się rozmył, zwłaszcza że premier nie unika tabloidowego populizmu, a na pewno unika rozmów i kontaktów z klasą umysłową, która poczuła się nie tylko obrażona i wzgardzona, ale też wypchnięta z dyskursu politycznego”. Wygląda na to, że Tusk zbyt rzadko udzielał wywiadów „Polityce” i „Gazecie Wyborczej”. Ale jest na to recepta – jak piszą Janicki i Władyka, nie rozwijając tej myśli, Tusk „musi włączyć drugi bieg”. Ot i sprawa rozwiązana.

Odwal się od Tuska, Profesorze

Na szczęście zaczyna już działać klub obrońców premiera. Wspomniany Jacek Żakowski na łamach „Gazety Wyborczej” nawołuje...
[pozostało do przeczytania 15% tekstu]
Dostęp do artykułów: