Zamieszki w Egipcie

Kilkunastu manifestantów zerwało flagę Izraela i rozbiło młotami 2,5-metrowy mur okalający ambasadę, po czym setki ludzi wtargnęły do środka. Około 80 dyplomatów wraz z rodzinami zostało ewakuowanych. Ambasador wrócił do Tel Awiwu. Tłumy zaczęły plądrować opuszczone pomieszczenia i wyrzucać tajne dokumenty na ulicę. Część z nich została sfotografowana i umieszczona w internecie. W budynku ambasady odciętych zostało sześciu ochroniarzy, którzy zabarykadowali się w izolowanym pomieszczeniu za pancernymi drzwiami. Przez kilka godzin tłum próbował je sforsować i dostać się do środka. Dramatyczne wydarzenia z egipskiej stolicy na żywo oglądał izraelski premier Beniamin Netanjahu, dzięki kamerom ochrony umieszczonym w ambasadzie. Osobiście próbował interweniować u wojskowych władz w Kairze, by ratować uwięzionych. Nie udało mu się jednak uzyskać połączenia. Dopiero pomoc Stanów Zjednoczonych i osobisty telefon od prezydenta Obamy zmusił egipskich wojskowych do wysłania komandosów i
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze