Z tej „Kobry” wynika, że to ja zabiłem

Co w takim razie z Pana sytuacją?

Moja sytuacja, jako prokuratora w stanie spoczynku, jest jeszcze prostsza. Nie ma żadnych przeszkód, bym startował w wyborach.

Głupio brzmi, jak czterdziestolatek mówi o sobie, że jest emerytem.

To nieprzyzwoita sytuacja, ale nie ja wymyślałem takie ustawy. Sądzę, że chodziło o to, by pozbyć się niewygodnych ludzi z prokuratury.

Niewygodni, bo nie obawiali się walczyć z przestępczością? Starali się rozbroić układ, którego podobno nie było?

Po prostu mieli zaszczyt pełnić kierownicze funkcje w prokuraturze w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. To grzech
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: