PO–PSL niszczą wolność słowa

Dodano: 20/09/2011 - Nr 38 z 21 września 2011

Przykłady z brzegu Przed „Codzienną” już na starcie piętrzono trudności. TVP odmówiła emisji jednego spotu reklamowego (emisję drugiego dopuściła warunkowo), powołując się na ogólne zasady etyki reklamy. Podobnie Polsat, TVN zaś oznajmił, że nie ma wolnego czasu antenowego. W niepoprawnym ideologicznie spocie lektor mówi, że były członek PO zamordował pracownika PiS, cytuje słowa o „dorzynaniu watahy” (bez podania nazwiska ministra Sikorskiego). Na końcu młody człowiek stwierdza: „Przyjrzyj się bliżej rządom miłości Donalda Tuska. [...] Ani jednego śledztwa dziennikarskiego”. Helsińska Fundacja Praw Człowieka potępiła działania stacji telewizyjnych. „Mów do słupa, a słup jak d...”. Ostatnio TVP opublikowała dane, z których wynika, że w lipcu w głównych programach publicystyczno-informacyjnych TVP 1 i TVP 2 PO otrzymała do dyspozycji łącznie 135 minut, a w TVP Info 25,5 godziny. W tym samym czasie politycy PiS prezentowali swoje poglądy przez 64 minuty w TVP 1 i TVP 2
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze