PO–PSL niszczą wolność słowa

Przykłady z brzegu

Przed „Codzienną” już na starcie piętrzono trudności. TVP odmówiła emisji jednego spotu reklamowego (emisję drugiego dopuściła warunkowo), powołując się na ogólne zasady etyki reklamy. Podobnie Polsat, TVN zaś oznajmił, że nie ma wolnego czasu antenowego. W niepoprawnym ideologicznie spocie lektor mówi, że były członek PO zamordował pracownika PiS, cytuje słowa o „dorzynaniu watahy” (bez podania nazwiska ministra Sikorskiego). Na końcu młody człowiek stwierdza: „Przyjrzyj się bliżej rządom miłości Donalda Tuska. [...] Ani jednego śledztwa dziennikarskiego”. Helsińska Fundacja Praw Człowieka potępiła działania stacji telewizyjnych. „Mów do słupa, a słup jak d...”.

Ostatnio TVP opublikowała dane, z których wynika, że w lipcu w głównych programach publicystyczno-informacyjnych TVP 1 i TVP 2 PO otrzymała do dyspozycji łącznie 135 minut, a w TVP Info 25,5 godziny. W tym samym czasie politycy PiS prezentowali swoje poglądy przez 64 minuty w TVP 1 i TVP 2 i 8 godz. 46 minut w TVP Info. W raporcie Fundacji Batorego czytamy o sytuacji sprzed ostatnich wyborów samorządowych: „W mediach krajowych PiS przed I turą był prezentowany głównie negatywnie (66 proc. „Wiadomości”, 54 proc. „Panorama”) oraz neutralnie (33 proc. „Panorama”, 26 proc. „Wiadomości”)”. Informacji pozytywnych było
8 proc. w „Wiadomościach” i 13 proc. w „Panoramie”. W tym okresie PO prezentowano głównie neutralnie (80,2 proc. „Wiadomości”, 63,6 proc. „Panorama”) oraz pozytywnie (19,5 proc. i 21,4 proc.). Zatem negatywnie przedstawiano PO odpowiednio w 0,3 proc. i 15 proc. przekazu. I to są dane z fundacji Sorosa. Skąd ta gigantyczna stronniczość TVP?

Obiecanki i rzeczywistość

Lamentów PO nad domniemanym zawłaszczaniem mediów publicznych przez PiS i zapowiedzi ich odpolitycznienia było mnóstwo. I co robi PO po przejęciu władzy? Po kolei. W czerwcu 2010 r. Sejm, Senat i pełniący obowiązki prezydenta...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: