Polska się zwija

Przypomina to opowieści z postkolonialnych krajów afrykańskich. Pierwsze lata po wycofaniu się białych jeszcze jakoś sprawy szły rozpędem, a potem, im bardziej miejscowe plemiona zajęte były walką między sobą i obalaniem kolejnych rządów, powoli się wszystko rozsypywało, od kolei począwszy. Na koniec kruszyła się i zarastała dżunglą wybudowana niegdyś droga. Chyba że była potrzebna jakiemuś zachodniemu albo chińskiemu koncernowi, który skorumpowawszy miejscowy rząd, nabył sobie prawo eksploatowania miejscowych złóż. Nie namawiam do traktowania tego podobieństwa dosłownie, literalnie – ale przyznają Państwo, że kiedy szef jednej z kilkudziesięciu spółek, na które podzielono dawne PKP, tej odpowiedzialnej za tory, powiada, iż trzeba dziś inwestycji rzędu 40 mld zł, żeby przywrócić infrastrukturę kolejową do „stanu pierwotnego”, czyli mniej więcej z czasów Gierka, to trudno o bardziej dobitne pokazanie, jak kłamliwa jest propaganda „bezprzykładnego historycznego sukcesu” III RP. Średnia
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze