Michnik jak pączek w maśle

Zabawa w ’68 W Europie Zachodniej kwestia kulturalno-politycznego monopolu pokolenia’68 jest ogólnie znana i nie budzi wątpliwości. Zarówno reprezentanci tej generacji, jak i ich spadkobiercy trzymają w garści nie tylko potężny Instytut Goethego. Wpływ rozciąga się na większość placówek przyznających prestiżowe nagrody i wyróżnienia. Są to instytucje, które od 40 lat wyrastają w Europie Zachodniej niczym przysłowiowe grzyby po deszczu. Licząca blisko 45 lat kryptokomunistyczna rewolucja 1968 r. przebiegała na Zachodzie w warunkach niewyobrażalnego dobrobytu. Jej pozostałością jest nomenklatura luksusowych rewolucjonistów. Tak jak na początku swojej drogi, tak i obecnie ludzie ci przy użyciu rewolucyjnych gagów i „etyki komunistycznej” piastowali i w dalszym ciągu piastują najbardziej eksponowane stanowiska. Mimo że stanowią niewątpliwie mniejszość, rozciąganie dominacji na całe społeczeństwa nie sprawia im większej trudności. Warto przy okazji przypomnieć o fenomenie
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze