Premier na zakręcie

Dodano: 18/08/2011 - Nr 34 z 24 sierpnia 2011

Wcześniej premier takich wpadek wizerunkowych nie notował, nie bał się spotykać z ludźmi i umiał robić w tych rozmowach niezłe wrażenie. Teraz nie tylko poziom rozczarowania rządami Platformy, ale też słabnący prestiż premiera sprawia, że na takich spotkaniach nie ma już dawnego, sprawnego w kontaktach z ludźmi Tuska, a Polacy, którzy z nim się spotykają, nie ulegają jego „czarowi”. Dlatego teraz premier unika otwartych i niereżyserowanych spotkań. Zamiast niego kampanię Platformy w terenie przejmuje po trosze prezydent, który jeździ po sprawdzonych terenach – takich jak gmina Czyże, gdzie na Bronisława Komorowskiego głosowało w ostatnich wyborach ponad 90 proc. mieszkańców – i zachęca do udziału w wyborach i głosowaniu „jak serce nakazuje”. Komorowski, wybierając te, a nie inne cele na swoje wizyty, dowodzi dużej ostrożności, ale właściwie z wyjątkiem takich miejsc jak Cmentarz Powązkowski w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego czy plac przed pomnikiem Poległych Stoczniowców w
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze