Czy Ameryka tęskni za twardzielami

Dodano: 17/08/2011 - Nr 33 z 17 sierpnia 2011

Od celebryty do polityka Gdy w 2003 r. Schwarzenegger obejmował stanowisko gubernatora Kalifornii, Amerykanie wcale nie szydzili z decyzji Kalifornijczyków, jak robiono to w Europie. Popularny gwiazdor kina akcji, który święcił największe triumfy w latach 80. i pierwszej połowie lat 90. nigdy nie był klasycznym mięśniakiem, którego jedynym walorem jest wygląd. Do USA przybył jako osoba nieznająca prawie języka, szybko jednak nadrobił zaległości i skończył ekonomię na Uniwersytecie w Wisconsin. Również jako aktor Arnie musiał pracować dwa razy ciężej niż jego amerykańscy koledzy z Hollywood. Bardzo wielu wybitnych aktorów spoza USA nie radzi sobie w fabryce snów z powodu obcego akcentu i szybko zostają zaszufladkowani do ról zagranicznych złoczyńców albo romantycznych kochanków. Taki los spotkał np. Jurgena Prochnova czy Antonio Banderasa. Schwarzenegger potrafił jednak zrobić ze swojego akcentu atut, radząc sobie jako radziecki policjant w „Czerwonej gorączce” czy
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze