Argentyńskie memento

Spirala nieszczęść

Niestety, nie wszystko złoto, co się świeci. Okazało się bowiem, że zarówno wartość dolara, jak i peso została zawyżona. Gdy inwestorzy zorientowali się w sytuacji, zaczęli się domagać wyższej stopy procentowej na pożyczkach. Był to asumpt do wygenerowania ogromnego długu. Aby go przyhamować, rząd Argentyny skupował coraz więcej dolarów po zawyżonej cenie. Nic to jednak nie dało.

Wówczas zwrócono się o pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W zamian za 40 mld dol. i gwarancję utrzymania zerowego deficytu Argentyna otrzymała wsparcie. Drakońskie zalecenia przyczyniły się jednak do spadku produkcji przemysłowej i zmniejszenia
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: