Dolar na deser

Sztandarowa maksyma współczesnych liberałów, że nie ma darmowego obiadu, będzie nagrobnym hasłem dla większości ekonomistów. Obiadu nie jedzono za darmo, ale też za niego nie płacono. Obiad można było dostać na kredyt albo za kartki. Kredytu nie spłacano, tylko brano następne. Zastawem pożyczek były kolejne kartki, a te pozwalały na nowe kredyty. Świat wypełnił się wartościami, które nie miały żadnego związku z produkcją, dobrami naturalnymi czy ludzkimi dziełami, poza jednym.

Najistotniejszym dziełem człowieka od kilkudziesięciu lat staje się zdolność kreacji pieniądza. Za fachowców uchodzą ludzie, którzy cudownie rozmnażają sumy na kontach i walory na giełdach. Niektórzy z
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: