2 marca 2011

Czy także z uwagą przysłuchuje się argumentom z lekka polukrowanych (młodością tytularnych liderów) rodzimych neokomunistów i lewackich apologetów tego systemu w świecie? Z tego, co pisze, można wyciągnąć wniosek, że stał się wyznawcą teorii: prawda leży zawsze pośrodku. To teoria fałszywa. W najważniejszych sprawach absolutnie nie leży pośrodku. Swoją obecną postawę Zaremba tłumaczy z dumą tym, że wszystko poddaje głębokiemu przemyśleniu. Ja zaś nazwałbym to inaczej: miałkością, nijakością, jeśli nie relatywizmem. W Polsce zaiste brak integralnej prawicy. A efektem pookrągłostołowej krzyżówki ustrojowej były/są najróżniejsze zawirowania. Uderza całkowity zanik medialnego fair play, maniera
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: