Co wydarzyło się 15 m nad ziemią?

Dodano: 02/08/2011 - Nr 31 z 3 sierpnia 2011

Jeżeli jednak przyjrzymy się dokładnie temu, co pisze zespół Millera, to bałagan w 36. specpułku, złe wyszkolenie, zły skład załogi, fakt, że została dopiero w ostatniej chwili w takim składzie powołana – to wszystko obarcza winą rząd Donalda Tuska. To premier rządu był odpowiedzialny za taką sytuację. Ale przede wszystkim obciąża to Jerzego Millera, który jako minister MSWiA nadzoruje Biuro Ochrony Rządu. Odpowiada więc za to, że BOR nie wysłał do Smoleńska funkcjonariuszy i fachowców, by sprawdzili lotnisko pod względem bezpieczeństwa i możliwości technicznych lądowania samolotu z prezydentem, oraz za to, że na lotnisku w Smoleńsku w czasie, gdy miał tam lądować samolot z prezydentem, nie było żadnego funkcjonariusza tej służby. Te obowiązki BOR są wprost zapisane w ustawie o Biurze Ochrony Rządu oraz w instrukcji HAED, która mówi o zasadach obowiązujących podczas przewożenia najważniejszych osób w państwie. Miller złamał te zasady.Piloci byli profesjonalistami W
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze