Czy Smoleńsk im się opłacił

Dodano: 29/07/2011 - Nr 31 z 3 sierpnia 2011

Tak byłoby w krajach cywilizowanych, w których zazwyczaj toczą się akcje kryminalnych seriali. Trudno wyobrazić sobie serial z jakimkolwiek dobrym gliniarzem, w którym wrak samolotu niszczeje pod gołym niebem, a potem przykryty zostaje brezentem. Taki szeryf natychmiast zostałby aresztowany. Zresztą żaden producent nie zapłaciłby ani centa autorowi takiego scenariusza, bo ani jeden widz w cywilizowanym kraju nie uwierzyłby, że jego służby mogą w ten sposób prowadzić śledztwo.Płaczemy z wami, ale nie patrzymy kagiebistom na ręce Mamy więc istotną część odpowiedzi na postawione na początku pytania o opłacalność ewentualnego zamachu. Owszem, o smoleńskiej tragedii mówił cały świat, dzięki niej trochę ludzi na świecie dowiedziało się o Katyniu, wszyscy nam współczuli, przy czym wielu patetycznie powtarzało frazesy o polsko-rosyjskim pojednaniu. Ale czy z tego hałasu medialnego wynikło patrzenie Rosjanom na ręce w czasie smoleńskiego śledztwa? Nie, w czym wielki udział
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze