27 lipca 2011

Złudne nadzieje

Nadzieje, że Trybunał w Strasburgu sprawi, iż Rosja ujawni wszystko o Katyniu są niestety całkowicie płonne. Rosja ma w nosie orzeczenia Trybunału. Nadal traktuje podstawowe informacje o Katyniu jako „tajemnicę państwową”. Rosja jest spadkobiercą ZSRR. W związku z tym niewątpliwie nadaje się na „naszego” (czyli obecnego rządu i prezydenta RP) przyjaciela.

Tuska wielbiciel

Człowiek, którego chyba najbardziej w Europie nie znoszę, szef socjalistów w europarlamencie Martin Schultz, udzielił wywiadu „Super Expressowi”. Wyraził entuzjazm, podziw itd. dla Tuska. Utwierdziło mnie to w postawie przeciwnej wobec władcy RP. Najlepsze było jednak takie stwierdzenie owego demokraty, uosabiającego „wartości europejskie”: „W niektórych krajach daje się szansę, żeby prawicowi radykałowie sprawiali wrażenie, że coś od nich zależy”. Tak Schultz, który oczywiście żadnym radykałem nie jest, podchodzi do wyborów parlamentarnych. Podkreślając, że zgadza się w tej kwestii z Tuskiem. Tj. proponuje forsować idee paneuropejskiego Frontu Jedności. Redaktor gazety zgodził się ze swoim rozmówcą, że „zjednoczona” Europa (wciąż nie wiem, co owo „zjednoczenie” oznacza) tudzież wielokulturowość i tolerancja to idee piękne.

Duże możliwości

B. Komorowski z pewnością jeszcze publicznie wykaże, że Polska, „cały naród” polski jest odpowiedzialny za II wojnę światową. Bardzo się to spodoba nie tylko w Berlinie, ale i w Moskwie. No i dobrze. Mamy wszak być pomostem. Po pomoście stąpać można swobodnie. Można też nim jeździć na platformie.

Skompromitować do reszty

Nic nie drgnęło natomiast w działalności większości sądów. Wyroki w procesach, które wytaczaAdam Michnik (nie tak dawny tytuł z jego organu: „Wolność słowa ponad wszystko”), to kompromitujące kuriozum. Karanie np. za opinię, że jakieś medium przypomina organ z naszej smutnej...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: