23 marca 2011

Cóż, Balcerowicz czasem musi odejść, Leppera też wywalą, ale Putin musi zostać. Prestiż doktoratu Balcerowicza jest wyższy (jak i zasługi). Podobnie wyglądało to za Gierka, kiedy byli oni kolegami partyjnymi w PZPR. Balcerowicz, który wstąpił do partii krótko po Marcu 1968, brylował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Lepper był tylko podrzędnym towarzyszem z Koszalińskiego. Sowieciarskie hierarchie pozostają niezmienne.

Swoją drogą dziwi, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie dostała jeszcze jakiegoś ruskiego honoris causa, najlepiej jakiejś akademii od bezpieczeństwa i porządku publicznego. Za usuwanie zniczy oraz paszczę matrioszki.

„Gazeta Polska” dotarła do treści toastu prezydenta Komorowskiego odczytanego w czasie ostatniej narady z najbliższymi współpracownikami: „Nieh rzyjom yntelektóaliści z Ónii Demokratycznej – drórzyna Kóronia, Mihnika oraz maurzeństwa Wóitzuff! Łonczmy się z nimi w bulu i w nadzieji, rze obżydliwe udeżenia w żąt i prezydęta niedógo siem skończom!”.

„Jesteśmy hardzi, dumni, ale również nieufni. Stąd się również bierze dystans do obecnie rządzącej ekipy” – napisał poseł kieleckiej... PO Artur Gierada. Powód? Piotr Rachtan w partyjnym organie „POgłos” opublikował utrzymany w stylistyce młodego, wykształconego z wielkiego miasta paszkwil na rodzinne Świętokrzyskie, które jest zacofane i nie chce głosować na PO. Było o rynku jednego z miasteczek, gdzie włóczą się „pijaczkowie i wyleniałe koty” i o tym, że mało kto chadza do biblioteki. W odpowiedzi związkowcy z kieleckiej „Solidarności” PKS zapowiedzieli happening „Zabijmy dechami Platformę Obywatelską w Świętokrzyskiem”.

Przypomnijmy, że pismo to zasłynęło niedawno wywiadem z posłanką Muchą. Jak tak dalej pójdzie, redakcja „POgłosu” stanie się ważnym pretendentem do nagrody „Gazety Polskiej”.

Blady strach padł na producentów szamponów: Juliusz Braun na czele TVP! „Obejrzałem w zwolnionym tempie...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: