23 marca 2011

Cóż, Balcerowicz czasem musi odejść, Leppera też wywalą, ale Putin musi zostać. Prestiż doktoratu Balcerowicza jest wyższy (jak i zasługi). Podobnie wyglądało to za Gierka, kiedy byli oni kolegami partyjnymi w PZPR. Balcerowicz, który wstąpił do partii krótko po Marcu 1968, brylował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Lepper był tylko podrzędnym towarzyszem z Koszalińskiego. Sowieciarskie hierarchie pozostają niezmienne.

Swoją drogą dziwi, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz nie dostała jeszcze jakiegoś ruskiego honoris causa, najlepiej jakiejś akademii od bezpieczeństwa i porządku publicznego. Za usuwanie zniczy oraz paszczę matrioszki.
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: