Hindusi Lumel przejęli

Zielona doświadczona Zdaniem Łatwińskiego, minister skarbu prywatyzując taką firmę jak Lumel, powinien mieć przede wszystkim na względzie perspektywę miasta i regionu. Niestety, Zielona Góra ma wyjątkowo złe „historyczne” doświadczenia z prywatyzacją dużych państwowych firm po 1989 r. Krótko mówiąc – wszystkie z nich zniknęły z rynku, a po uznanych markach i zyskownej niegdyś produkcji nie ma śladu. Kiedyś miasto – jedna z lubuskich stolic – znana była ze swojego browaru i winiarni. – Kto dzisiaj o nich pamięta? – zastanawia się Łatwiński. Podobny los bankruta, który nie przeżył prywatyzacji, spotkał duże zakłady meblarskie i „Polską Wełnę”. Po tej ostatniej zostały piękne, zrewaloryzowane budynki, które dziś tworzą największą w mieście galerię handlową „Focus Park”. Zdaniem miejscowych liberałów, bankructwo dawnych państwowych kolosów było nieuniknione. – To były firmy z przerostem zatrudnienia, nieruchawe na rynku wymagającym elastycznych decyzji – mówi jeden z
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze