Wciąż jesteśmy uwikłani

Dodano: 12/07/2011 - Nr 28 z 13 lipca 2011

Z „Uwikłaniem” ma być tak samo? Dziś nie wspieram żadnej partii, występuję z pozycji obywatelskich. Bardzo mnie martwi, że np. afera hazardowa została zamieciona pod dywan i uważam, że takie działanie jest szkodliwe społecznie. Twierdzę, że pewne sprawy z okresu PRL nie zostały właściwie rozliczone. W „nowej Polsce” beneficjentami systemu została jedynie część społeczeństwa, która z tych przywilejów skwapliwie skorzystała. Środowisku filmowemu wydawało się, że kiedy nadejdzie demokracja, to wszystko będzie pięknie. Przyjdzie świadomość, że kombinowanie należy do poprzedniego systemu. Jednak zawsze byli u nas tacy, którzy kombinowali. I to oni nas przechytrzyli. Komunistyczna przeszłość nie została w żaden sposób rozliczona, a dziś słyszymy, „żeby tego nie ruszać”.Pan zdecydował się jednak ruszyć, pokazując „czerwoną pajęczynę” do dzisiaj niszczącą życie polityczne, gospodarcze, media… Ten wątek wymyślił Zygmunt Miłoszewski, autor powieści, którą
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze