23 lutego 2011


Był Babiuch, jest Cieniuch. Nazwiska o tej końcówce, nawet mniej kuriozalne, brzmią w Rosji jak u nas niektóre czeskie. Według krążącej niegdyś anegdoty, Edwarda Babiucha na premiera PRL miał wybrać w lutym 1980 r. pijany Breżniew, gdy podczas wyczytywania nazwisk kandydatów wzbudziło ono wesołość sowieckich towarzyszy. A kto wybrał gen. Mirosława Cieniucha na szefa Sztabu Generalnego WP? Nie wiemy, w TVN podali, że Komorowski. Przewaga Cieniucha nad Babiuchem rysuje się jasno. Babiuch studiował zaledwie w Centralnej Szkole Partyjnej przy KC PZPR, a Cieniuch aż w Akademii Wojsk Pancernych ZSRR w Moskwie. Notabene było to za... Babiucha. Propozycja „wymiany doświadczeń w sferze unowocześnienia sił zbrojnych i nawiązania roboczych stosunków”, jaką Cieniuch złożył rosyjskiemu szefowi sztabu, brzmi w tej sytuacji naturalnie. Ponoć podczas najbliższego Zjazdu PO przewidziano skandowanie: „Babiuch, Cieniuch, Komorowski!”.

Znowu o bezprawnie osadzonych. Ledwo poszukiwany do niedawna listem gończym Henryk Stokłosa został senatorem, a już wigoru nabrał jego wzorowy pracownik Adam Szejnfeld z PO i ogłosił, że „gdyby rządziło PiS, Polska byłaby bankrutem”. Na jakim to odcinku pracował u Stokłosy Szejnfeld? Gdyby chodziło o sprzątanie kurzych odchodów, byłaby to praca pożyteczna i politycznie neutralna. Ale poseł pracował w stokłosowym tygodniku na odcinku felietonu. Stokłosa promował w ten sposób Szejnfelda w czasach, w których sam zajmował się według prokuratury działalnością przestępczą, w tym trzymaniem pracowników, których podejrzewał o kradzieże, w prywatnych lochach. W tym kontekście niepokojąco brzmi pewien fragment ówczesnego felietonu Szejnfelda: „Gdy siądziesz w nocy i spojrzysz przed siebie, przyszłość jest ciemnością trudną do odgadnięcia. Wiesz jednak, gdy nie poddasz się nastrojowi chwili, że poranek doda jasności twemu spojrzeniu”. Przeczytałem te słowa kilka razy i zaniemówiłem. Przecież Szejnfeld wyraźnie pisał to w lochu! Senatorze Henryku...
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: