Nagłe nawrócenia

Dalszy scenariusz jest łatwy do przewidzenia – albo obecny układ rządzący pozbędzie się Tuska i stworzy nowy stabilny reżim (zdecydowanie bardziej na lewo od obecnego), albo władzę przejmie Jarosław Kaczyński. To jednak oznacza, że dywagacje o przywództwie na prawicy mogą w tej chwili snuć wyłącznie mocno niezorientowani. Jeżeli ktoś chce być wiarygodny dla tej części sceny politycznej, nie może zajmować się rozbijaniem PiS-u. Robiła to w ostatnich miesiącach większość znanych i dopuszczanych do telewizji „konserwatywnych” komentatorów. PJN nagle stopniał w ich ocenach do zjawiska mało poważnego, wręcz wstydliwego. Z pewnym współczuciem patrzę na polityków tej partii, bo zostali najzwyczajniej w świecie wystawieni przez swoich przyjaciół z zaprzyjaźnionych mediów. Członkowie PJN nie za bardzo mają już odwrót, natomiast ich mentorzy, którzy właśnie odkryli straszną wagę sprawy smoleńskiej i wiele pozytywnych cech Jarosława Kaczyńskiego, szybciutko przeszli nawrócenie na PiS. W
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze