Zwycięstwo peruwiańskiego Chaveza

Łagodzenie wizerunku Sześć lat temu obawy przed radykalizmem Humali odstraszyły część Peruwiańczyków i przyczyniły się do jego wyborczej porażki. Nauczony tym doświadczeniem polityk ograniczył kontakty z wenezuelskim dyktatorem, którego popularność w ostatnich latach systematycznie spada. Nieoficjalnie korzystał jednak z finansowego wsparcia Hugo Cháveza także przed tegorocznymi wyborami. W obecnej kampanii Humala starał się łagodzić ton, przedstawiając się jako umiarkowany socjaldemokrata, któremu zależy jedynie na poprawie losu najuboższych i wyrównaniu niesprawiedliwości społecznych. Jego główną konkurentką do prezydentury była Keiko Fudżimori, córka byłego prezydenta Alberto Fudżimoriego, cenionego za przeprowadzenie w latach 90. prorynkowych reform gospodarczych i pokonanie marksistowskiej partyzantki, jednakże skazanego za nadużycia władzy i korupcję. Peruwiańczycy wybierali między względnie obliczalną kandydatką dotychczasowego establishmentu, a
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze