22 czerwca 2011

Warianty

Podobno przedstawiciele PO (Partia Obciachu) mają chadzać po domach. Czy mam wywiesić kartkę z napisem: „Aktywistów Partii Rządowej proszę zostawić na zewnątrz”? Czy też od razu przygotować większą sumę – na mandat za obrazę Najwyższych Organów, bo niewątpliwie się jej dopuszczę. A może i jedno, i drugie? Tuszę bowiem, że owym aktywistom towarzyszyć będzie przynajmniej jeden osiłek w kominiarce oraz milicjant mogący egzekwować wspomniane mandaty. Bo jak przekonywać, to przekonywać.

Coraz bezczelniej

Komisja wybitnego publicysty, tow. Kalisza, wnioskuje, by Jarosławowi Kaczyńskiemu i Zbigniewowi Ziobrze uciąć publicznie głowy za mord na Barbarze Blidzie. I spora część niby „normalnych” mediów traktuje to poważnie. Niezawisły, niczym dawne sowieckie, sąd sugeruje, że J. Kaczyński jest umysłowo chory. Otwierają się nowe możliwości, by wyeliminować tego, kto zagraża układowi. Powtarzam – układowi, który niczym ośmiornica czy zestaw ośmiornic (a nie w postaci jednolitego spisku) oplata Polskę od 1989 r. Jako cd. PRL-u.

Pedofile i bankruci

Tow. Nałęcz nazwał krytykę reżimu „polityczną pedofilią”. Potem przekonywał, że jego słowa były „mocne, ale nie za mocne”. Gazeta „pisząca inaczej” owe „przekonywanie” nazwała „przeproszeniem za swe słowa”. Tow. Nałęcza, profesora z „piękną” przeszłością stać z pewnością na rozwinięcie swojej eleganckiej metafory. Np. – „reakcyjne knowania bankrutów politycznych”. Naród z Partią! Budującą nam piękne, partyjne państwo. W innej gazecie „publicysta” stwierdził, że „rozwiązanie WSI przez Macierewicza było zbrodnią stanu”. Niektórzy twierdzą, że mój skrót RPRL jest przesadny.

Atmosferka

Już mało kto przejmuje się karaniem za krytykę Najwyższych Władz. Przyzwyczajono się. Nic wielkiego. Gdy na Parteitagu Partii Sikorski zrównał PO i Polskę, zaledwie „neutralnie” to odnotowano. Do życia...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: