Muszę być adwokatem Macierewicza

Swoje urzędowanie, pełnienie obowiązków szefa SKW, rozpocząłem 19 listopada 2007 r. Tego samego dnia zostałem poinformowany przez płk. Andrzeja Kowalskiego, mojego poprzednika, o działaniach żołnierzy oraz funkcjonariuszy SKW w związku z wydarzeniami w Nangar Khel. Zostałem też zapoznany z dokumentami. Nie miałem żadnych uwag co do Profesjonalizmu tych działań. Były przeprowadzone w sposób właściwy.

W czasie trzech miesięcy mojej bytności w SKW prowadzona była kontrola SKW, która obejmowała również działania operacyjne. Zapoznawszy się z materiałami dotyczącymi Nangar Khel, nie znalazłem tam niczego, co mogło mi posłużyć jako dowód na nieprawidłowości w SKW albo jako argument na
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: