Kataklizm japoński zadłuży finanse

Inwestorzy ciągle jeszcze w małym stopniu doceniają niebezpieczeństwo. Mówi się, że od kryzysu zadłużenia Japonia jest bardzo daleko ze względu na to, że 90 proc. jej obligacji posiadają podmioty krajowe, przez co nie ma ryzyka odpływu kapitału. Ponadto kraj ten posiada olbrzymie rezerwy walutowe sięgające 20 proc. PKB, które w razie trudności z obsługą długu mógłby uruchomić. Choć to wszystko oddala możliwość kryzysu zadłużenia, absolutnie go nie wyklucza.

Jeżeli bowiem dostatecznie duża grupa inwestorów nabierze podejrzeń, że nagromadzony dług nie jest możliwy do spłacenia, zacznie się wyprzedaż japońskich obligacji. Wraz ze spadkiem chętnych do ich posiadania wzrośnie
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: