16 marca 2011

Dodano: 16/03/2011

Skromni, niezastąpieni „My z Unii Wolności się nadajemy” (do roli dworu B. Komorowskiego, a nawet do czegoś więcej) – twierdzi Jan Lityński. To oczywiste i sprawdzone. Unia Wolności zawsze nadawała się, nadaje i będzie nadawać do wszystkiego. Ze szczególnym uwzględnieniem działań wyjątkowo korzystnych dla naszego kraju, wspaniale mu służącym. Latami wszyscy ją podziwiali. Także dziś, zwłaszcza dziś, nie ma Polaka, który by tego zachwytu nie podzielał. Pan Braun, jako szef TV, to wspaniały pomysł.Wciąż jest Zwróciłem zeszłym razem uwagę na wypowiedzi Leszka Millera. Ktoś powie, ot, zasuszony dziadek. Nie zgadzam się. Także to, co mówi doradca Komorowskiego, Koziej, o płk. Kuklińskim i kto był jego, Kozieja, aliantem (Breżniew, mianowicie) nie zrobiło na nikim żadnego wrażenia. Ciekawe są też uwagi szarej eminencji prezydenckiej kancelarii, Nałęcza. Przeprosił już Jaruzelskiego czy jeszcze nie? Komunizm nie został nigdzie rozliczony i właściwie oceniony
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze