Egzoszkielet Europy

Piszę ten felieton w czasie, kiedy w Brukseli szefowie unijnych krajów przyjmują tzw. pakt o konkurencyjności. Z pozoru wydawałoby się nic szczególnego – mało to już razy zjeżdżali się unijni przywódcy i przyjmowali różne deklaracje czy pakty? Samych takich, które miały zwiększyć konkurencyjność europejskich gospodarek albo ustabilizować wspólną walutę mogę z pamięci wymienić kilka.

A jednak rację mają ci komentatorzy, którzy zwracają uwagę, że teraz to coś innego. Tym razem projekt nowego unijnego prawa powstał nie w żadnym wspólnotowym ciele, nie w Brukseli czy Strasburgu, ale w Niemczech. I tym razem nie podlega on dyskusjom. To znaczy zakulisowo już się takie dyskusje odbyły
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: