Ważna wizyta dla Polski




To była ważna wizyta dla Polski, wcale nie kurtuazyjna, lecz potwierdzająca, że dla Stanów Zjednoczonych jesteśmy ważnym partnerem. To powrót do stanu sprzed kilku lat, kiedy Polska miała dla Amerykanów znaczenie może nie zasadnicze, ale bardzo ważne. Zwłaszcza w skali europejskiej. Przecież nasz kraj odwiedziło siedmiu prezydentów USA, wszyscy pełniący ten urząd po II Wojnie Światowej od prezydentury Richarda Nixona, za wyjątkiem Ronalda Reagana, który sprawował prezydenturę w czasie stanu wojennego. Stan stosunków polsko-amerykańskich zależy od obu stron, co szczególnie doceniał w swojej polityce śp. Prezydent Lech Kaczyński. O to muszą dbać także kolejni prezydenci RP. Ogromna i licząca się Polonia w USA była bardzo zaniepokojona rozluźnieniem w ostatnich latach tych stosunków. Zaniepokojeni byliśmy również w kraju. Cieszę się, że doszło do korekty, mam nadzieję że po obu stronach. Dużą rolę w dokonaniu tej korekty odegrał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. A pozycję Polski w polityce amerykańskiej po wizycie prezydenta Baracka Obamy – czy otworzyły się dla nas nowe szanse jako partnera USA – będzie można ocenić za jakiś czas.

Rosyjskie media w pierwszym dniu pobytu Obamy irytowały się spotkaniem z prezydentami Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej. Był taki tytuł w jednym z dzienników „Kilkunastu biedaków zbiegło się do bogatego wujka”. Czy Pani zdaniem to spotkanie liczyło się w programie wizyty prezydenta Obamy?

Bardzo dobrze, że do tego spotkania doszło. Moim zdaniem Obama m.in. dlatego przyjechał do Polski, aby potwierdzić zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w sprawy Europy Środkowej i Wschodniej oraz przekonać nas, jak ważna jest rola naszego regionu. Tu także mamy powrót do polityki prezydenta Lecha Kaczyńskiego, porzuconej po jego śmierci. Choć trzeba pamiętać, że do odzyskania znaczenia Polski, jakie Polska posiadała za jego prezydentury w naszym regionie, jest jeszcze daleko....
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: