Rosja–Korea. Kalkulacje Moskwy w kryzysie koreańskim

Dodano: 26/01/2011 - Nr 4 z 26 stycznia 2011

Od ChonAn do Yeonpyeong Ostatnie polityczne deklaracje Moskwy ws. kryzysu koreańskiego oraz potępienie komunistycznego reżimu Kimów za ostrzał Yeonpyeong i kontynuowania prac nad programem atomowym stanowią duży kontrast z dotychczasowym stanowiskiem Rosji, która zasadniczo zawsze stała po tej samej stronie co Phenian i Pekin. Szczególnie widać to było po tzw. incydencie ChonAn – gdy w marcu 2010 Północ zatopiła południowokoreańską korwetę. Rosjanie usiłowali wtedy osłaniać Phenian przed krytyką i, wraz z Chinami, paraliżowali wszelkie mocniejsze kroki Rady Bezpieczeństwa ONZ. Z politycznego punktu widzenia Moskwa nie ma interesu we wspieraniu Seulu, sojusznika USA, za to Koreę Płn. postrzega jako wygodne narzędzie osłabiania światowej pozycji Ameryki, co za rządów Obamy nie jest szczególnie trudne. Ale Rosja coraz bardziej musi uwzględniać także czynnik ekonomiczny. A kalkulacje finansowe jednoznacznie przemawiają za utrzymaniem jak najlepszych relacji z Południem.
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze