Rosja - Front Jedności Putina

Niezależny publicysta Andriej Piontkowski przypomina na swoim blogu, że podobny front już raz powstał przed „wyborami”. Tyle że nie w 2011, a w 1937 r. I nie nazywał się Wszechrosyjski Front Ludowy, ale Blok Komunistów i Bezpartyjnych. Putin ogłosił swój pomysł w Wołgogradzie, czyli dawnym Stalingradzie. Premier patrzy również w przyszłość niczym wielki modernizator Piotr I. Przy okazji zakończenia układania pierwszej nitki Gazociągu Północnego, Putin nawiązał do słynnego powiedzenia o „Bałtyku – oknie Rosji na świat”, nazywając Nord Stream uchyleniem „lufcika do Europy”.

Kilka dni później premier pojechał do fabryki, gdzie produkuje się Łady. Choć miał problemy z uruchomieniem silnika, zachwalał samochód, także działkowiczom („W bagażniku spokojnie zmieszczą się dwa worki ziemniaków”). Niejako przy okazji ponownie ogłosił, że Rosja w ciągu dekady będzie jedną z 5 największych potęg gospodarczych świata.

A cel ten osiągnąć pomoże zapewne Agencja Inicjatyw Strategicznych, której utworzenie Putin zaproponował. Mimo zaprzeczeń rzecznika, trudno nie uznać tego pomysłu za konkurencję dla centrów innowacji, promowanych przez prezydenta Miedwiediewa. Dużo większe znaczenie dla układu sił w Moskwie ma jednak kilka innych schowanych w cieniu wydarzeń.

Aresztowanie dwójki byłych prokuratorów zamieszanych w aferę hazardową przypieczętowuje przewagę siłowików z FSB i Komitetu Śledczego nad lojalną wobec Miedwiediewa prokuraturą. Wszczęcie zaocznie procesu byłego oficera SWR, który miał wydać siatkę nielegałów w USA, to spełnienie zapowiedzi Putina i kolejny krok ku pochłonięciu wywiadu przez FSB.

Wreszcie nowe rozporządzenie o funkcjonowaniu Rady Bezpieczeństwa Rosji, a szczególnie powierzenie jej sekretarzowi prawa kontrolowania armii, oznacza kolejne zwycięstwo FSB na froncie walki z „wojskówką” (sekr. Rady gen. N. Patruszew to były dyrektor FSB). Ostatnie poczynania Miedwiediewa na tle aktywności Putina i sukcesów „korporacji...
[pozostało do przeczytania 22% tekstu]
Dostęp do artykułów: