Lwowa wciąż trzeba bronić

Przede wszystkim język winiety

Minęło od tamtych czasów wiele lat. Okazuje się jednak, że zabieg podobny do tego z czasów PRL stosują w niepodległej Polsce kustosze i badacze z publicznych placówek kultury. Z jedną tylko zmianą – przejęci nie przyjaźnią polsko-radziecką, lecz gadką o partnerstwie polsko-ukraińskim, więc na przekór faktom i podstawom naukowego warsztatu gotowi są twierdzić, że Lwów od zawsze znajdował się na terenie Ukrainy. To na Ukrainie składał śluby Jan Kazimierz, na Ukrainie pisała dramaty Gabriela Zapolska, w końcu na Ukrainie zapewne polskie dzieci oddawały życie za Lwów.

Tych kilka refleksji naszło mnie w czasie przeglądania w
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: