Dlaczego władza lubi cenzurę

Dodano: 05/01/2011 - Nr 1 z 5 stycznia 2011

Ale działania w mediach publicznych to nie cały zakres zainteresowań władzy. Nie minęły jeszcze dwa lata od haniebnych wydarzeń, jakimi była seria rewizji u dziennikarzy „Gazety Polskiej” połączona z niezwykłą aktywnością ABW i prokuratury. Wszystkie sprawy wszczęte wtedy przeciwko nam zostały umorzone, często jako kompletnie absurdalne. Jedyny świadek, którego użyły służby specjalne – jak się okazało – od ćwierć wieku leczy się na schizofrenię paranoidalną, a obecnie jest ścigany za poważne przestępstwa. Czy ktokolwiek odpowiedział za tamte wydarzenia, które były jawnym łamaniem prawa, a zgoła nawet zamachem na obowiązującą w Polsce konstytucję? Kto wydawał polecenia prokuratorom, służbom specjalnym, kto np. upoważnił urząd Rzecznika Praw Dziecka do włączenia się w polityczną rozrubę? Niszczono nie tylko „Gazetę Polską”, ale ingerowano również w nasze rodziny, nie pozostawiając w spokoju nawet dzieci. Na to wszystko istnieje bogaty materiał dowodowy i tylko katastrofa smoleńska
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze