Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sygnaliści na świeczniku

Dodano: 04/08/2026 - Nr 32 z 05 sierpnia 2026

Ostatnio pisałem o ciężkim losie współczesnych sygnalistów, którzy ujawniając nieprawidłowości, są szykanowani. Paradoks polega na tym, że nie zawsze sygnalistom żyło się źle. Były czasy, gdy ich działalność otwierała drzwi do kariery. Starsi pamiętają realia PRL, kiedy „sygnaliści” pełnili zupełnie inną funkcję. Wielu z nich werbowano na tajnych współpracowników (TW) lub wykorzystywano jako kontakty operacyjne (KO). Sygnalizowali działania uznawane za niekorzystne lub wręcz wrogie wobec socjalistycznego państwa – atrapy niepodległej Polski. Często deklarowali, że czynią to z pobudek obywatelskich, patriotycznych, choć przez patriotyzm rozumieli przede wszystkim dobro własne i rządzących zniewolonym krajem. Bywali wynagradzani finansowo, choć znacznie cenniejsze było wspomaganie ich awansów zawodowych, także profesorskich czy rektorskich, a przede wszystkim otwieranie dróg do zagranicznych stypendiów na Zachodzie, gdzie mogli zarabiać co najmniej 100 razy więcej niż w Polsce.

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze