Jest taka partia

Dodano: 26/01/2011 - Nr 4 z 26 stycznia 2011

Demokrację i głosowania na wszystkich szczeblach zastąpiła nomenklatura. Program walki z biurokracją przekształcił się w gigantyczny rozrost biurokracji. Obniżka podatków okazała się ich podwyżką. Szarpnięcie lejcami w praktyce należy rozumieć dziś jako prymat utrzymania się w siodle za wszelką cenę. Premier z Krakowa to, jak wiadomo – gdańszczanin. Rusofob z Afganistanu jest dziś praktykującym filokremlistą. Rządy historyków zmierzają do zadekretowania końca historii. Tanie państwo drożeje. Rośnie zamożność. Najzamożniejszych! Walka o wolność słów kończy się uznaniem użyteczności knebla. Więcej jawności dla wszystkich oznacza dostęp do własnych akt dla funkcjonariuszy SB i ich TW. „Zielona wyspa” zmienia się w zieloną wsypę... Racja stanu obecnie nazywa się pijar. Wolność mediów = monopol... Przykłady można by mnożyć. Wedle światowych standardów istnienie takiego tworu politycznego byłoby niemożliwe. Ale my z dumą, za Leninem, możemy powtórzyć: Jest taka Partia!
     
97%
pozostało do przeczytania: 3%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze