Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak zostaje się cesarzem?

Dodano: 10/02/2026 - Nr 07 z 11 lutego 2026

„Neron”, „Tyran”

Conn Iggulden Rebis, Poznań 2025

Wielokrotnie zastanawiałem się, jak było to możliwe, że blisko sto lat od śmierci Oktawiana Augusta imperium rzymskie, rządzone przez samych psychopatów, zboczeńców i nieudaczników, przetrwało, co więcej – stale powiększało się o nowe terytoria. Rodzi to podejrzenie, że ówcześni cesarze padli ofiarą czarnego PR-u skutecznie uprawianego przez kronikarzy epoki, Salustiusza i Tacyta, a następnie przez dziejopisów chrześcijańskich. 

Conn Iggulden w swojej trylogii o Neronie nie próbuje dokonać jakiejś głębszej reinterpretacji tradycyjnych opinii o Neronie, wchodzi w buty Gravesa („Ja, Klaudiusz”), choć wydaje mi się, że są na niego za duże. Autor nie próbuje stylizować języka, a żywa fabuła nie ma ambicji historiozoficznych. To nie Robert Harris, który w swych powieściach o Cyceronie mistrzowsko tłumaczy, dlaczego w ogromnym mocarstwie demokracja musiała wyrodzić się w jedynowładztwo, a to, pozbawione kontroli, w

     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze