Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dwie niemiłe panie zamiast jednego czarującego Hołowni

Dodano: 20/01/2026 - Nr 04 z 21 stycznia 2026

Następczyni Szymona Hołowni, nowa liderka Polski 2050 – o tym miał być niniejszy tekst, ale 12 stycznia, gdy druga tura wyborów w partii miała rozstrzygnąć, kto będzie nowym przywódcą, coś się zepsuło i obie kandydatki pozostały w zawieszeniu, a partia zaliczyła kompromitującą wpadkę. Paradoksalnie dzięki temu wiemy więcej o tym ugrupowaniu, niż gdyby nowa przewodnicząca została wybrana w terminie.

Mimo niskich notowań partii Hołowni komentatorzy polskiej polityki naprawdę byli ciekawi, kto zostanie szefem partii. Zarówno Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jak i Paulina Hennig-Kloska, które przeszły do drugiej tury, miały równe szanse na zwycięstwo, a duże różnice w wizji dla Polski 2050, natomiast popularny i sławny Szymon Hołownia siedzący w ławach sejmowych jako zwykły poseł miał być zjawiskiem nowym i dziwacznym. 

I oto tuż po 24 w nocy z 12 na 13 stycznia poseł Marcin Skonieczka ogłosił: „Z powodu nieprzewidzianych problemów technicznych, niezależnych od Krajowej

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze