Kolejni do eutanazji

Dodano: 29/11/2016 - Nr 48 z 30 listopada 2016

Tomasz Terlikowski \ Walka o dusze

Dwanaście kroków, odwyki – wszystko to traci sens, skoro o wiele taniej jest zabić alkoholika. Eutanazizm postępuje. Holandia rzeczywiście odpływa Szaleństwo zabijania (rzekomo z litości) ogarnęło Holandię. Tam już nie ma sensu leczyć chorych, skoro można ich zabijać. Raz otwarta furtka eutanazyjna z konieczności pochłania nowe ofiary, a kolejne grupy ludzi są włączane w szaleństwo eutanazizmu. Do listy „uprawnionych” do eutanazji dołączają kolejne grupy chorych. Najpierw byli to tylko umierający na schorzenia fizyczne, później dołączyli do nich także chorzy psychicznie, również ci, którzy cierpią na depresję czy myśli samobójcze, osoby z szumami usznymi, a wreszcie znużeni życiem. Teraz do grupy tej dodano… alkoholików. A żeby uzasadnić, jak to dobre rozwiązanie, sięgnięto po pióra. Marcel Langedijk w magazynie „Linda” opisuje historię swojego brata Marka, który był alkoholikiem. Po ośmiu latach walki z nałogiem, dwudziestu jeden wizytach w szpitalach i na odwykach,
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze