Za dużo czarodziejów!

Dodano: 15/11/2016

Maciej Parowski \ Film

Paradoks filmów komiksowych – grzeją się przy ogniu sztuki niższej i sięgają po jej herosów. W komiksie małe kadry wymuszają eksplozję dziwności i przebieranek, za tym idą księżycowe intrygi, dzikie czyny i zniekształcone oblicza. Kinu, startującemu od rejestracji ruchu, fanaberie z komiksowych plansz same z siebie nie przyszłyby do głowy.  Nie zawsze filmy z komiksów się udają. Np. są estetycznie nijakie lub zbyt stateczne, jak obraz o kobiecie-kotce z Halle Berry. Mogą się okazać dziecinne, to przygoda obrazów z człowiekiem-pająkiem granym przez Maguiera, kiedy pojawił się Spiderman Garfielda. Kinu nie wolno traktować komiksu nonszalancko – widzowie docenią staranność realizacji Burtona, Nolana czy Snydera (twórcy adaptacji „Strażników” i  „300”), ale wyśmieją krzykliwą atrapę Schumachera poniżającą Batmana/Clooney’a.  „Doktor Strange” Derricksona to film lepszej komiksowej klasy. Z tytułowym doktorem wędrujemy po światach i zaświatach, szybujemy przez przestrzeń i
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze