Młode pokolenie dobrze wróży Polsce

Dodano: 15/11/2016

WYWIAD \ Z Maryną Miklaszewską rozmawia Magdalena Piejko

Cały czas nurtuje mnie pytanie, jak to możliwe, że takie zjawisko jak Solidarność, którą zachwycił się cały świat, zostało tak zupełnie obrócone w niwecz – mówi „Gazecie Polskiej” Maryna Miklaszewska, pisarka, autorka powieści „Hipster”Wydawało się, że w poprzedniej części cyklu, zatytułowanej „Poznałam kiedyś prawdziwego hipstera”, o katastrofie smoleńskiej zostało już powiedziane wszystko. Co się takiego stało, że postanowiła Pani napisać drugą część powieści?  Wiemy, co się wydarzyło, ale nie możemy tego uchwycić. Tajemnica smoleńska wciąż nie została wyjaśniona. Ta tajemnica, podobnie jak występująca w poprzedniej części sprawa śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, unoszą się niejako nad nami w powietrzu, prowokują. Spróbowałam podejść do tego tematu od innej strony – moralnej odpowiedzialności tych, którzy do tej tragedii doprowadzili. „Tragicy z miasta” (tytuł drugiej części „Hipstera” zaczerpnięty z „Hamleta” Williama Szekspira) chcą, jak u
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze