Rumunia – rywal bardzo dobrze znany

W świąteczny wieczór 11 listopada reprezentacja Polski rozegra swój najważniejszy w tym roku mecz – w Bukareszcie z Rumunią. To nasz tradycyjny rywal. Z nikim nie mierzyliśmy się tak często jak z Rumunami – aż 35 razy. Co ciekawe, piątkowe spotkanie będzie dopiero trzecim starciem o punkty

Grać w Bukareszcie to żadna przyjemność. Tamtejsi kibice są bardzo żywiołowi, hałaśliwi i fanatyczni. Arena Nationala ma pojemność 63 tys. miejsc i podczas meczu z Polską wszystkie mają być zapełnione. Stadion pełni taką samą rolę jak nasz Narodowy. Rozgrywane są na nim wszystkie mecze Rumunów o punkty, a także finałowe spotkania krajowego pucharu. Zastąpił on rozebrany w 2008 r. stary obiekt Lia Manoliu, który otwarto w 1953 r., czyli dekadę wcześniej niż władzę w komunistycznym kraju objął Nicolae Ceausescu. 
Ceausescu burzy stadion
Nowy, ukończony w 2011 r. obiekt też nosi imię Manoliu – rumuńskiej dyskobolki, która zdobyła złoty medal na igrzyskach w Meksyku w 1968 r. Polska w Bukareszcie grała aż 12 razy. Co ciekawe, najczęściej na stadionie ONEF, który zburzono w 1980 r., a na jego miejscu wybudowano niesławny Pałac Parlamentu, drugą największą budowlę świata. Miała być centrum miasta, które Ceausescu chciał całkowicie przebudować w stylu socrealistycznym. Przez tę apokaliptyczną budowę Bukareszt stracił nie tylko stadion, lecz także Stare Miasto, a 40 tys. ludzi zostało przez Ceausescu przesiedlonych. W latach 90. budynek „domu Ludowego”, bo tak się pierwotnie nazywał, chciał odkupić miliarder Rupert Murdoch i otworzyć w nim największe kasyno na świecie. Ostatecznie jednak rząd rumuński odstąpił od planów sprzedaży molocha.
Dziurawe ręce Wandzika
Najważniejsze w historii i jedyne o punkty mecze Polska–Rumunia rozegrano w 1995 r. Razem jeszcze z Francją, Słowacją, Izraelem i Azerbejdżanem walczyliśmy o udział w mistrzostwach Europy, które w 1996 r. odbyły się w Anglii. Pierwszy mecz z Rumunami rozegraliśmy 29 marca na...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: