Stosunki pełnopłatne

Wróg Ludu \ Tomasz Sakiewicz

Coraz częściej dowiadujemy się, że Polski rząd psuje nasze stosunki międzynarodowe. Oznacza to, że te stosunki były jeszcze rok temu dobre, a pogorszyły się wraz ze zmianą władzy. Na czym polegała wysoka jakość tych stosunków? Przede wszystkim na pełnej odpłatności. Trzeba było kupić za 200 procent ceny helikoptery od Francuzów – to kupiliśmy i Paryż nas chwalił. Trzeba było dwukrotnie przepłacać za ruski gaz – przepłacaliśmy, ale w stosunkach z Moskwą panowało pełne odprężenie. Donald Tusk przez lata miał naprawdę mocne plecy, by naraz znieść poklepywanie Putina, Hollanda i Merkel. Wszystko zepsuło się, gdy Polska przestała płacić. Nowa ekipa chciała dobrych stosunków z czystej miłości. Na takie numery to nikogo tu nie stać. Cash albo kochajcie się sami. Jest oczywiście pewien wyjątek. Moskwa, owszem, hojnie płaci, ale za złe stosunki – przede wszystkim z Ukrainą. Wystarczy ogłosić, że wszyscy Ukraińcy to banderowcy i nagle niszowe pisemko staje się jednym z
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze