Polski heroizm w krzywym zwierciadle

Dodano: 11/10/2016 - Nr 41 z 12 października 2016

WYWIAD \ Z Krzysztofem Kłopotowskim rozmawia Magdalena Piejko

On bardzo przeżył upadek II RP, kiedy w ciągu czterech tygodni okazało się, że państwa nie ma. Cały czas był przekonany, że Polska nie może być w pełni samodzielna, ale według mnie wynikało to z tamtych doświadczeń, z tamtego lęku o polską rację stanu. Myślę, że przez całe życie myślał, iż Polska, żeby istnieć, musi się na kimś oprzeć, na jakimś większym mocarstwie – wspomina zmarłego 9 października Andrzeja Wajdę filmoznawca Krzysztof KłopotowskiKtóry z filmów Andrzeja Wajdy uważa Pan za najważniejszy? Najwybitniejszym jego filmem na zawsze pozostanie „Ziemia obiecana”. To zdecydowanie największe dzieło, jeżeli chodzi o język artystyczny, budowanie intrygi i sferę wizualną. To m.in. dzięki niemu Andrzej Wajda przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszy polski reżyser. Odszedł jako człowiek spełniony, wielka osobowość i wybitny artysta. Jego kino wyróżniało się przede wszystkim poziomem artystycznym najwyższej klasy.
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze