Ciężki wybór Ameryki

Dodano: 27/09/2016

WYBORY W USA \ Rok „nikogo z powyższych”

Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych wkracza w decydującą fazę. Niedawno sondażownia Ipsos, pytając: „Na kogo zagłosujesz w najbliższych wyborach prezydenckich?”, zrezygnowała z umieszczenia pod nazwiskami kandydatów trzeciej opcji: „na nikogo z powyższych”. Przyczyna? Zbyt wielu respondentów wybierało tę odpowiedź, co według Ipsos podważało wiarygodność sondażowych wyników. Można żartobliwie powiedzieć, że gdyby „nikt z powyższych” postanowił wystartować w wyborach, od razu stałby się faworytem. Opcja mniej wesoła brzmi: nikt z powyższych to Władimir Putin Według sondażu Pew Research Center, zaledwie 4 na 10 wyborców danej partii jest zadowolonych ze swojego kandydata na prezydenta. Równocześnie aż 41 proc. wyborców twierdzi, że wybór między Clinton i Trumpem jest dla nich wyjątkowo ciężki.  Istotą tej kampanii jest pewien paradoks. Z jednej strony media, zarówno liberalne, jak i konserwatywne, wciąż narzekają, że podejście obydwu kandydatów jest niepoważne i
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze