Kanclerz i prezydent. Interesy ważniejsze niż sympatie

Dodano: 29/03/2017 - Nr 13 z 29 marca 2017

ŚWIAT (Relacje USA–Niemcy)

Po kilkudniowym opóźnieniu, wywołanym panującą w Waszyngtonie pogodą, Angela Merkel spotkała się 17 marca z Donaldem Trumpem. Spotkanie, które miało naprawić relacje pomiędzy USA i Niemcami, wywołało bardzo mieszane reakcje. Trudno o dwóch bardziej różniących się od siebie polityków niż Donald Trump i Angela Merkel. Z jednej strony – zwolennik niskich podatków, braku regulacji utrudniających życie przedsiębiorcom i twardej polityki imigracyjnej, z drugiej – zwolenniczka otwartych granic i polityki multikulturalizmu, była członkini Freie Deutsche Jugend – socjalistycznej organizacji młodzieżowej. Trump wielokrotnie krytykował Merkel. Już w trakcie kampanii wyborczej podawał ją i rządzone przez nią Niemcy jako przykład tego, do czego prowadzą otwarte granice. Krytykując politykę imigracyjną proponowaną przez Clinton, twierdził, że kandydatka na prezydenta chce się stać amerykańską Angelą Merkel. Ataki na kanclerz Niemiec nie ustały także po wyborach. Na przykład podczas
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze