Kanclerz i prezydent. Interesy ważniejsze niż sympatie

Po kilkudniowym opóźnieniu, wywołanym panującą w Waszyngtonie pogodą, Angela Merkel spotkała się 17 marca z Donaldem Trumpem. Spotkanie, które miało naprawić relacje pomiędzy USA i Niemcami, wywołało bardzo mieszane reakcje.

Trudno o dwóch bardziej różniących się od siebie polityków niż Donald Trump i Angela Merkel. Z jednej strony – zwolennik niskich podatków, braku regulacji utrudniających życie przedsiębiorcom i twardej polityki imigracyjnej, z drugiej – zwolenniczka otwartych granic i polityki multikulturalizmu, była członkini Freie Deutsche Jugend – socjalistycznej organizacji młodzieżowej.
Trump wielokrotnie krytykował Merkel. Już w trakcie kampanii wyborczej podawał ją i rządzone przez nią Niemcy jako przykład tego, do czego prowadzą otwarte granice. Krytykując politykę imigracyjną proponowaną przez Clinton, twierdził, że kandydatka na prezydenta chce się stać amerykańską Angelą Merkel. Ataki na kanclerz Niemiec nie ustały także po wyborach. Na przykład podczas spotkania na Florydzie w lutym Trump powiedział, że Merkel doprowadziła Niemcy do ruiny. Przy innej okazji stwierdził nawet, że Niemcy mają już tak bardzo dość, że niedługo wywołają rewolucję, aby usunąć ją z urzędu.
Merkel zresztą nie pozostawała mu dłużna, chociaż jej ataki były bardziej subtelne. Na przykład po wyborach przypomniała nowemu prezydentowi, że tolerancja, także dla mniejszości etnicznych i seksualnych, jest fundamentalną amerykańską wartością.
To, że skonfliktowani politycy w końcu się spotkają, było oczywiste dla wszystkich. Niemcy są dominującym państwem UE, a Angela Merkel jest powszechnie uznawana za najbardziej wpływowego zachodnioeuropejskiego polityka. Nic więc dziwnego, że gdy data tego spotkania została ujawniona, wszyscy czekali niecierpliwie na starcie tytanów.
Angela Merkel potraktowała to spotkanie poważnie. Według Joerga Forbriga, dyrektora Funduszu dla Demokracji na Białorusi, czytała nawet stare wywiady, których Trump...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: