Opozycji odklejenie od rzeczywistości

Doprawdy straszna jest ta „postępująca izolacja” „nikomu w Europie niepotrzebnej Polski”. Że fakty temu przeczą – tym gorzej dla faktów. Przytoczmy te ostatnie

22 sierpnia na włoskiej wyspie Ventotene na Morzu Tyrreńskim doszło do spotkania premiera Włoch Matteo Renziego, prezydenta Francji François Hollande’a oraz kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Było ono poświęcone przyszłości UE po decyzji o Brexicie i odbyło się bez udziału Polski.
Ten ostatni fakt stał się impulsem dla opozycji i związanych z nią komentatorów do snucia teorii o rzekomej izolacji międzynarodowej RP, aż po opinię Włodzimierza Cimoszewicza, jakoby „Polska nikomu w Europie nie była dziś potrzebna”. „Winę” za ten stan rzeczy ponosi naturalnie rząd PiS, a remedium na grożące nam nieszczęście mogłoby być „mało prawdopodobne” w wykonaniu obecnie rządzących porozumienie z Niemcami.
Tezy te są groteskowe i na tym stwierdzeniu można by zamknąć dyskusję, ale odmiennie niż opozycja, PiS, jako partia rządząca, odpowiedzialna przed obywatelami Rzeczypospolitej, ma obyczaj swoich tez dowodzić, a nie tylko je ogłaszać. Dowód wiodący do wniosku o groteskowym charakterze twierdzeń opozycji o rzekomej izolacji dyplomatycznej Polski nie jest zaś skomplikowany.
Zapewne z tego właśnie powodu jej były działacz, stawiając na bazie faktu nieobecności premiera RP na spotkaniu na Ventotene tezę o izolacji Polski we współczesnej Europie, nie zauważa, że logiczną konsekwencją przyjęcia wskazanego dowodu na rzecz jego stwierdzenia byłoby uznanie, że dotyczy ono także pozostałych 25 państw UE, których szefowie egzekutyw nie zostali zaproszeni na włoską wyspę. Pewnie Hiszpanie, Szwedzi, Holendrzy itd. rwą już włosy z głowy, przerażeni marginalizacją swych państw.
Jak to było „cudownie” przed rządem PiS-u
„Za dawnych, dobrych czasów” – czyli za rządów PO–PSL – bliskie stosunki Warszawy z Berlinem „zapewniły nam inaczej” miejsce na szczytach eurogrupy, gdzie Polsce...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: