Triumfujący Trump, bezkarna Hillary

Przy okazji szczytu NATO niektóre media alarmowały, że prezydent Obama skrytykował stan demokracji w Polsce. Nawet jeśli byłaby to prawda – bo wbrew sensacyjnym nagłówkom w przemówieniu nie było nic poza dyplomatyczną mową-trawą, mającą zadowolić obie strony – to akurat Obama jest ostatnią osobą mającą prawo krytykować stan demokracji w naszym kraju. Ameryka przeżywa bowiem własny kryzys demokracji – najpoważniejszy od czasu bostońskiego picia herbaty. A obecne wybory to obnażyły 14 lipca...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: