Sędziowie ostoją postkomuny

Dodano: 14/06/2016 - Nr 24 z 15 czerwca 2016

Katarzyna Gójska-Hejke \ Okoniem

Tak zwany spór o Trybunał Konstytucyjny w rzeczy samej jest czymś znacznie poważniejszym. Sędziowie TK ze swoim prezesem na czele nie są grupą samotnych buntowników czy wręcz szaleńców. Ich wystąpienie, które ma charakter wyłącznie polityczny (argumenty prawne używane są jedynie jako dekoracja mająca zamaskować prawdziwy obraz sytuacji), wspiera cała elita środowiska sędziowskiego. W gruncie rzeczy po raz pierwszy – tak wyraźnie – widać zaangażowanie góry wymiaru sprawiedliwości w trwanie w Polsce określonego układu politycznego. Trudno dziś przewidzieć, w jakim kierunku podryfuje akcja, w której Trybunał został obsadzony w głównej roli, jednak nietrudno zauważyć, iż bez względu na zainteresowanie społeczne ma ona całkiem spory potencjał rozwoju. Bo przecież skoro tuzy sędziowskie już raz „nie widziały” obowiązującej ustawy, mówiły o „złych intencjach ustawodawcy” i czyniły słowne wycieczki pod adresem konkretnych polityków, to mogą trwać na tej pozycji choćby w
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze