Panna na wydaniu buszuje w czasie

„Alicja w krainie czarów” (2010 r.) Tima Burtona zaniepokoiła purystów. Twórca „Edwarda Nożycorękiego” z pomocą scenarzystki Lindy Woolverton zmodyfikował literę i ducha intelektualnej gry oxfordzkiego matematyka. Z dziewczynki, w jakich Dodgson/Caroll gustował, które fotografował i dla których pisał, uczynił pannę na wydaniu. W olśniewającej wizji reżyserskiej zjawiły się nowe wątki, ale przepadło sporo matematycznych, filozoficznych, językowych paradoksów.

I wtedy, i teraz, w wyprodukowanej tylko przez Burtona „Alicji po drugiej stronie lustra” bohaterka  (Wasikowska) jest bardziej niż u Carolla aktywna. Kiedyś musiała pokonać karcianą królową, teraz ma dokonać korekty losów Kapelusznika (Depp) i Czerwonej Królowej (Bonham Carter). Tu i tam bruździ jej odrzucony zalotnik Hamish (Bill).
James Bobin, znany z filmów o Muppetach, zręcznie wskakuje w buty Burtona. Kapitan Alicja ratuje statek przed zatonięciem, dopływa do Londynu, gdzie zrezygnuje z żeglugi albo straci dom. Musi też zasiąść za biurkiem, inaczej Hamish ją zlicytuje. Szczęśliwie dziewczyna pójdzie doń na przyjęcie, by po drugiej stronie lustra wylądować znów w bajkowej krainie, w której biesiadują niezapomniane zwierzątka i postaci: Biały Królik, Kot z Cheshire, Mysz, Niebieski Motyl (dubbingowany przez Rickmana), Szalony Kapelusznik (Depp), zwaśnione królowe.
W książce wiele znaczyły szachy, tutaj zaznaczone pretekstowo. Nakręca akcję tragedia Kapelusznika skłóconego z ojcem oraz rywalizacja Czerwonej i Białej Królowej (Hathaway). W świetle tego, co Alicja zobaczy w otchłaniach czasu, ta pierwsza okaże się mniej świetlana, a druga nie tak okropna (niespodzianka niczym w filmie „Co się zdarzyło Baby Jane”).  Nie jest to więc kino wyłącznie dla dzieci, także z powodu pana Czasu (Baron Cohen). Ten ni człowiek, ni zegar zarządza życiem i śmiercią małych żywotów/zegarków, funkcjonuje w machinie wielkiego czasomierza, a ściga Alicję czasową drezyną. Jako wykonawca...
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: