Smartfonowe kłopoty Hillary

Hillary Clinton nie ma szczęścia do internetu. Nie dość, że jej mejle zostały wykradzione z serwera i upublicznione, to jeszcze w związku z inną aferą mejlową grozi jej nawet 10 lat więzienia. I chociaż skazanie jej jest mało prawdopodobne, to po raz pierwszy w historii USA kandydat na prezydenta, i to niemal pewny nominacji, jest uczestnikiem takiego skandalu

Cała sprawa zaczęła się, gdy Hillary Clinton została sekretarzem stanu. Wcześniej używała bardzo popularnego wśród amerykańskich polityków smartfona Blackberry. Nie spodobało się to agentom NSA odpowiedzialnym za zabezpieczenie kontrwywiadowcze. Amerykańskie przepisy dopuszczają co prawda używanie
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: